Strony

18 stycznia 2015

Marie Lu - Wybraniec

Day i June, chcąc ratować Edena, dołączają do Patriotów. Elektor Primo umiera. Władzę obejmuje jego syn – Anden. Kim jest? Wrogiem czy wybawcą? Przywódca Patriotów jest pewien odpowiedzi i wierzy, że tylko krwawa rewolucja może uratować kraj. Day i June muszą podjąć decyzję, po której stronie barykady stanąć.


Historia ponownie pisana jest z punktu widzenia June i Day'a. Nasi bohaterowie momentami są rozdzieleni i biorą udział w zupełnie innych przedsięwzięciach, więc taki zabieg ukazuje nam pełną wersję wydarzeń. Przyznam, że chciałabym poznać punkt widzenia również innych bohaterów, m.in. Razora, Kaede, Andena czy Tess.

Miłość jest nielogiczna i obciążona konsekwencjami.”

Gdy zaczęłam czytać „Wybrańca” nie mogłam odłożyć go ani na chwilę. Autorka tak zagmatwała wszystko, że nie wiadomo czy Patrioci są tak naprawę źli czy dobrzy. Tak samo z nowym Elektorem Primo. Również Kolonie już nie wydają się być idealne. Książka jest więc nieprzewidywalna. W pierwszym tomie musieliśmy dosyć długo czekać na jakąkolwiek akcję, ale tutaj prawie cały czas coś się dzieje. Jedynym wielkim minusem dla autorki jest zrobienie czegoś w rodzaju „podwójnego trójkąta” miłosnego. Nagle June zastanawia się między Andenem a Day'em, a ten musi wybierać między June i Tess. Nie cierpię takich sytuacji, ale niestety są one coraz częstsze.

Wybraniec” jest jak najbardziej godną kontynuacją. Polecam każdemu kto zna już pierwszy tom, a tych którzy nie mieli jeszcze tej przyjemności, zachęcam do jak najszybszego nadrobienia zaległości. Teraz trzeba chwytać w swoje ręce „Patriotę”.


Moja ocena: 5/6

Tytuł: Wybraniec
Tytuł oryginalny: Prodigy
Seria: Legenda/Legend #2
Autor: Marie Lu
Premiera: 15.03.2013r.
Ilość stron: 368
Wydawca: Wydawnictwo Zielona Sowa
Cena: 29,90 zł

Rebeliant | Wybraniec | Patriota

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam fantastykę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Drogi Czytelniku/Czytelniczko!
Cieszę się, że dotarliście aż tutaj i mam nadzieję, że Wam się podoba :D A skoro już tu zajrzałeś/aś zostaw proszę po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło przeczytać każdy i postaram się odpowiedzieć na wszystkie. Będą one także świetną zachętą do dalszej pracy :D. A jeśli masz jakieś pytanie - nie bój się go zadać ;)
Grace Holloway