Strony

29 stycznia 2015

Kiera Cass - Elita

Do pałacu przybyło trzydzieści pięć dziewcząt. Teraz zostało ich tylko sześć. Ami i książę Maxon stają się sobie coraz bliżsi, jednak dziewczyna wciąż pamięta o Aspenie, chłopaku, którego darzyła szczerą miłością jeszcze zanim trafiła do pałacu.

Po przeczytaniu „Rywalek” miałam ochotę na więcej ze świata Ameriki Singer, więc sięgnęłam po drugi tom. Czy podobał mi się tak jak pierwszy? Niestety nie...

Tak jak i w „Rywalkach” całą historię obserwujemy z punktu widzenia Americi. Jeśli poprzednio ją lubiłam, to teraz prawie całkowicie straciłam do niej cały szacunek i sympatię. Dlaczego? Ponieważ zaczęła denerwować mnie swoim zachowaniem i ciągłym „rzucaniem” się pomiędzy Aspenem a Maxonem. Miała pretensje do księcia, że zbliżył się do Kriss, a sama zdradzała go z byłym... Szkoda słów.

Co do akcji. „Elita” nie wniosła prawie nic nowego. Bunty rebeliantów pojawiają się, ale bardzo rzadko i nie są wyjaśniane. W sumie cała książka skupia się na dylemacie, którego chłopaka lepiej wybrać. Brakowało mi tego humoru, który pojawiał się wcześniej. Pojawiają się dwa takie momenty, które mnie zaciekawiły na tyle, że chciałam czytać dalej, ale one jakoś też nie są rozwinięte dalej. Autorka postanowiła ujawnić prawdziwy przebieg utworzenia Illei i to był dobry pomysł. Powieść jest bardzo przewidywalna, prawie nic nie zaskakuje. „Elita” to książka dla tych młodszych czytelników. Jest to niezobowiązująca lektura, którą czyta się szybko i jak szybko się czytało pewnie szybko się zapomni.


Moja ocena: 3/6

Tytuł: Elita
Tytuł oryginalny: The Elite
Seria: Selekcja/The Selection #2
Autor: Kiera Cass
Premiera: 21.05.2014r.
Ilość stron: 328
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Cena: 37,90 zł


Rywalki | Elita | Jedyna | The Heir | Tom 5 

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam fantastykę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Drogi Czytelniku/Czytelniczko!
Cieszę się, że dotarliście aż tutaj i mam nadzieję, że Wam się podoba :D A skoro już tu zajrzałeś/aś zostaw proszę po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło przeczytać każdy i postaram się odpowiedzieć na wszystkie. Będą one także świetną zachętą do dalszej pracy :D. A jeśli masz jakieś pytanie - nie bój się go zadać ;)
Grace Holloway