
"Czarne
jak heban" to finałowy tom opowiadający o przygodach Lumikki
Andersson. I chyba najlepszy ze wszystkich, chociaż najkrótszy.
W
tym tomie historia Lumikki jest bardzo realna – no bo każdego z
nas może ktoś zacząć prześladować. Przez całą książkę
zastanawiałam się kto jest prześladowcą dziewczyny. Jej najnowszy
chłopak? A może były? Do końca nie da się odgadnąć kto to
taki, a kiedy się już tego dowiadujemy, możemy przeżyć szok –
tak jak i się to stało ze mną. Podobały mi się rozdziały pisane
kursywą, za którymi właśnie krył się Cień, bo mogły przerażać
tym, że mężczyzna tyle wiedział o Lumikki i jej przeszłości.
Ponownie oprócz wątku kryminalnego poznajemy ponownie przeszłość
Lumikki – tym razem związane z jej tajemniczą siostrą, której
motyw pojawia się już w pierwszym tomie (tutaj Salla Simukka też
zaskakuje). Autorka w powieści również w bardzo fajny sposób
przedstawia klasyczną wersję "Królewny Śnieżki" –
zupełnie inaczej niż my ją znamy, ale i tak bardzo ciekawie.
Podobnie
jak w poprzednich tomach nie brak tu wartkiej akcji, dzięki której
te niecałe 200 stron mija strasznie szybko.

Moja
ocena: 5/6
Tytuł:
Czarne jak heban
Tytuł
oryginalny: Musta kuin
eebenpuu
Seria:
Lumikki Andersson #3
Autor:
Salla Simuka
Premiera:
18.03.2015r.
Ilość
stron: 192
Wydawca:
Wydawnictwo YA!
Cena:
34,99 zł
Czerwone jak krew | Białe jak śnieg | Czarne jak heban
Mnie też ta seria bardzo się podobała :)
OdpowiedzUsuńMoże wyjdą w inne powieści z pod pióra tej autorki i też będą równie ciekawe :)
UsuńNie słyszałam wcześniej o tej książce, ale już mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że udało mi się Ciebie do niej zachęcić :D
Usuń