
Zaczynając czytać tą książkę zauważyłam pewne podobieństwa
do „Zmierzchu”, ale im bardziej się w nią zagłębiałam, tym mniej mi to
przeszkadzało. Wydarzenia poznajemy z
narracji pierwszoosobowej prowadzonej przez Dawn i trzecioosobowej – Juliena,
dzięki niej można w pełni obserwować poczynania chłopaka, gdy nie znajduje się
w pobliżu Dawn. „Pocałunek Demona” szybko wciąga w swój paranormalny świat.
Autorka stworzyła fajną atmosferę i postacie.
Akcja jest dynamiczna, gdyż nie ma dużo opisów. Nie pozwala to
przewidzieć niektórych momentów.

Po tą książkę sięgnęłam z ciekawości. Chciałam się dowiedzieć,
dlaczego była tak reklamowana w Bravo. Cena jest bardzo wygórowana,
czterdzieści złotych to dosyć sporo, nie każdy jest w stanie wydać tyle na
książkę. No, ale na szczęści była promocja w Matrasie i zakupiłam ją po bardzo
atrakcyjnej cenie – 9,90.
Świat Lamii i wampirów wykreowany przez autorkę jest
mroczny, tajemniczy i niebezpieczny. Wciąga on bez reszty. Choć jest to już
któraś z kolei książka o wampirach, bardzo mi się podobała. Nie jest
przesłodzona miłością. Na szczęście mało w niej ochów, achów oraz innych
różnych zachwytów nad Julienem i jego urodą i to jest ogromny plus. Z miłą chęcią
sięgnę po kolejne tomy i inne książki tej autorki.
Moja ocena: 4+/6
Tytuł: Pocałunek demona (org. Dawn & Julien #1: Der Kuss des Dämons)
Autor: Lynn Raven
Premiera: 9.03.2011r.
Ilość stron: 334
Wydawca: Oficyna Foka
Cena: 39,90 zł
Czeka na półce :)
OdpowiedzUsuń