
Wcześniej prawa nabyła
firma Paramount i w 2004 roku stworzyła film oparty na trzech
pierwszych częściach. Natomiast od Netflix możemy usłyszeć
następujące słowa:
Szukając
fantastycznych materiałów, które przemówią i do rodziców i do
dzieci, pierwszym przystankiem dla obu tych pokoleń jest właśnie
„Seria Niefortunnych Zdarzeń”.–
powiedziała Cindy Holland, wiceprezes Netflix. Świat
stworzony przez Lemony’ego Snicketa jest wyjątkowy, mrocznie
zabawny i umożliwia widzowi zidentyfikowanie się z nim. Nie możemy
się doczekać, aby wprowadzić ten projekt w życie.
A co na to sam Lemony
Snicket? – Nie mogę w to
uwierzyć. Po latach dostarczania najwyższej jakościowo rozrywki na
żądanie, Netflix ryzykuje swoją reputację i sukces, poprzez
związanie się z moimi przerażającymi i przykrymi książkami.
Netflix nie pozostał
dłużny i szybko na to odpowiedział:
Udział pana Snicketa będzie ograniczony, biorąc pod uwagę jego
emocjonalne rozedrganie, ale projekt ma pełne zaangażowanie jego
prawnego, literackiego i społecznego przedstawiciela, jakim jest
Daniel Handler.
Pierwszy film przypadł mi do gustu, ale ksiażki - niestety - okazały się nieco zbyt infantylne. Niemniej czekam na kolejną ekranizację... ciekawe, kto wcieli się w głównych bohaterów (bo chyba nie ci "starzy") :)
OdpowiedzUsuńFilm ja osobiście znam na pamięć.. Pamiętam, że jak byłam mała, to zawsze z niecierpliwością wyczekiwałam na kolejną powtórkę w TV :D
Usuń