
Muszę
przyznać, że z ogromną niecierpliwością czekałam na ten tom,
gdyż końcówka „Miliona słońc” zaskoczyła, a opis „Cieni
Ziemi” obiecywał kolejne zagadki. I muszę przyznać, że się nie
zawiodłam. Autorka utrzymuje niesamowicie wysoki poziom. Przez całą
książkę serwuje nam mnóstwo napięcia. Prawie do samego końca
nie wiemy czym lub kim są tajemniczy obcy i nie można nawet się
tego domyśleć – za to ogromny plus. Jeszcze większy za prawdę o
nich. Mnie samą tak zaskoczyło, że byłam w niezłym szoku. Przez
cały czas obserwowałam i kibicowałam bohaterom w tych ciężkich
momentach. Nareszcie poznajemy rodziców Amy, ale także innych
zamrożonych. Ponownie mamy do czynienia z romansem, ale schodzi on
na dalszy plan.
„Lepiej
umrzeć ze smakiem wolności na ustach, niż żyć długo i udawać,
że nie dostrzegamy ścian własnego więzienia.”
Beth Revis
wykreowała zupełnie inny świat – nareszcie wyrywamy się z tej
metalowej klatki, w której spędziliśmy czas w poprzednich dwóch
tomach. Gdy czytało się opisy z nim związane z łatwością można
było sobie go wyobrazić, a to dzięki bardzo plastycznemu językowi.
Zupełnie nowe rośliny czy stworzenia żyjące na nowej Ziemi
przypominały te nasze, ale były zupełnie inne.
.jpg)
Stwierdzam z
przyjemnością, że „Cienie Ziemi” zakończyły idealnie całą
trylogię. Powrócę do niej z miłą chęcią. Polecam ją
wszystkim, a zwłaszcza miłośnikom przygód.
Moja
ocena: 6/6
Tytuł:
Cienie Ziemi
Tytuł
oryginalny: Shades of Earth
Seria:
W otchłani/Across the Universe #3
Autor:
Beth Revis
Premiera:
30.04.2014r.
Ilość
stron: 392
Wydawca:
Wydawnictwo Dolnośląskie
Cena:
37,00 zł
Recenzja
bierze udział w wyzwaniu:
W otchłani | Milion słońc | Cienie Ziemi
Na czytniku mam "W otchłani", ale niespecjalnie ciągnęło mnie do lektury. Muszę jednak przyznać, że Twoje pochlebne opinie o całej trylogii nieco mnie przekonują :)
OdpowiedzUsuńSama na początku miałam jakieś obiekcje przed sięgnięciem po tą trylogię, ale później jak to zrobiłam nie żałowałam ;)
Usuń