Strony

07 stycznia 2015

Justin Cronin - Dwunastu

97 lat wcześniej Ameryka pogrążyła się w chaosie i śmierci. W rezultacie nieudanego eksperymentu naukowego, zwanego „Projektem Noe”, prowadzonego w tajnej bazie wojskowej w Kolorado, na wolność wydostaje się dwunastu niebezpiecznych skazańców zarażonych wirusem, który przemienia ludzi w wampiry. Zaczyna się prawdziwe piekło na ziemi: zarażeni (zwani wirolami) atakują każdego napotkanego człowieka, a kraj ogarnia epidemia. Niedobitki chronią się za wysokimi murami w odciętych od świata koloniach. Spełnia się największy koszmar – teraz to wampiry stanowią przyszłość, a cywilizacji ludzkiej grozi całkowita zagłada.


Chodzi o pytanie. Czy istnieje ktoś, komu na nas zależy? Czy jesteśmy warci ocalenia? Czego chciałby ode mnie Bóg, gdyby istniał? Przejawem wiary jest gotowość do zadawania pytań wbrew wszelkim dowodom. Wiara nie jest tylko zaufaniem do Boga, ale do nas wszystkich.”

Z niecierpliwością czekałam na „Dwunastu” - drugi tom dobrze zapowiadającej się trylogii „Przejście”. I tak jak pierwsza część, książka ta wciągnęła mnie od razu.

Muszę przyznać, że autor wykreował bardzo ciekawych bohaterów. Każdego z osobna. Wszyscy mieli ciekawe osobowości, każdy z nich był „pełny”. Justin Cronin potrafi sprawić, że wydawali się oni rzeczywiści do szpiku kości. Najbardziej poruszyły mnie losy Sary, która pojawia się gdzieś w połowie powieści. Chociaż muszę przyznać, że z innymi też się zżyłam (oczywiście oprócz tych wszystkich psychopatów, którzy tam wystąpili).

Nie tylko postacie były jak żywe. Cały świat opisany w książce również. To zasługa szczegółów jakim raczył mnie autor. Żałuję tylko, że tak mało zostało poświęcone światu zaraz po epidemii, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie. Wszystkie wydarzenia obserwowałam z zapartym tchem.

Przyjemnie było powrócić do świata Petera, Alicii, Michael'a, Amy, Dziewczyny Znikąd oraz innych bohaterów. Szkoda tylko, że na „Miasto luster” trzeba czekać bardzo długo, ponieważ jego premiera w USA dopiero pod koniec 2016 roku... Polecam.

Daj ludziom nadzieję, a zrobią wszystko, co zechcesz. Nie jakąś przeciętną, zwyczajną nadzieję – na jedzenie, ubranie i brak bólu, dobre szkoły i niskie raty połączone z łatwym finansowaniem. Ludzie potrzebują nadziei sięgającej poza widzialny świat, poza materialną rzeczywistość i jej ograniczenia, poza życie będące nudnym korowodem rzeczy. Nadziei, że wszystko jest inne, niż się wydaje.”

Moja ocena: 5+/6

Tytuł: Dwunastu
Tytuł oryginalny: The Twelve
Seria: Przejście/The Passage #2
Autor: Justin Cronin
Premiera: 2.04.2014r.
Ilość stron: 672
Wydawca: Wydawnictwo Albatros
Cena: 44,90 zł

Przejście | Dwunastu | Miasto luster

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam fantastykę

2 komentarze:

  1. Uwielbiam książki, pożeram je. "Przejscie" dostałem na Gwiazdkę. "Dwunastu" musiałem kupic tydzień później, a na "Miasto luster" czekam już 3 rok. To jest nieludzkie, tak nie wolno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te książki są niesamowite nie rozumiem dlaczego żadne wydawnictwo nie chce wydać Miasta luster... a wydają takie gnioty że głowa boli.ROMANSE których nikt nie czyta.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku/Czytelniczko!
Cieszę się, że dotarliście aż tutaj i mam nadzieję, że Wam się podoba :D A skoro już tu zajrzałeś/aś zostaw proszę po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło przeczytać każdy i postaram się odpowiedzieć na wszystkie. Będą one także świetną zachętą do dalszej pracy :D. A jeśli masz jakieś pytanie - nie bój się go zadać ;)
Grace Holloway